środa, 1 sierpnia 2007

Marzenie to nadal wydaje mi się dziwne
Nie wiem zupełnie, co oznacza
Nie daje mi określonej drogi, ani celu
Jest tylko pretekstem by iść
Nieważne, jak, aby do przodu
To, kiedy się zatrzymam, lub zboczę z obranej drogi
zależy tylko ode mnie

Myśl dotarcia tam, nie daje mi spokoju
Instynktownie próbuję obrać ten kierunek
Czasami mam wrażenie, że stoję w miejscu

Ten Głos mnie woła wciąż
Jestem przez niego opętana, ogłuszona
Nie słyszę, co się dookoła mnie dzieje
co mówią ludzie…

To wszystko staje się nieistotne
Ważne jest tylko to, abym szła,
abym dała się pokierować, bym…
skupiła się tylko na tym Wołaniu…

Czasami jest to tak silne, że przeraża mnie
Nie umiem się temu sprzeciwić,
Wyłączam się ze świata,
Odgradzam od siebie wszystkich

Żyję sama,
Wiem, że inni nie rozumieją mnie
Ja nie tłumaczę się im
To nie ważne
Już nic nie jest ważne, poza…
tą Myślą, tym Głosem i tym Uczuciem,
które daje mi nadzieję…
że wciąż czegoś chcę, czegoś pragnę,
o czymś marzę

Mimo iż sama nie wiem
co to jest…