wtorek, 28 kwietnia 2009

umarłam... bo tak było najłatwiej

bolało tak bardzo, że nieumiałam się skupić na niczym, poradzić sobie...

chyba nie jestem już sobą?

wydaje mi się, ale nie jestem pewna..

bo przecież niezywi nie czują, a ja nadal cierpię...

moze właśnie o to chodzi?

nieżyję a to jest moje piekło i tak już zostanie na zawsze

Śmierć - a nic dookoła się nie zmieniło

tylko to coś we mnie...

nie chcę szansy na zmartwychwstanie...

wciąż tyle bólu...

Pustaka? nawet tego nie czuję