niedziela, 1 listopada 2009

Zimno…. tak cholernie zimno mam w środku
Pogrążyłam się w mroku, sama wybrałam taką drogę… zapomnienie?
… istnieje w ogóle coś takiego??
Dlaczego? Co za pytanie…
A dlaczego nie….
Po prostu…
Chcę żebyś odszedł i dał mi spokój tak jak każdy, który się zjawiał na chwilę… a potem znikał.
Wiem, prowokuję ich – każdego… może na tym polega moja „tragedia”.
To mój wybór moja droga… moja osobista tragedia…
Więc wybacz, ale…
Obiecałam, niepotrzebnie…(?)
Powinno być mi wstyd… powinnam mieć wyrzuty sumienia…. Ale nic… totalnie nic nie czuję…
Tak bardzo chciałam poczuć ciepło w sobie – tak jak dawniej – tak bardzo, że zapuszczałam się w historie które nie miały być moje.
Im mocniej pragnęłam czegoś bardziej tym szybciej spalałam się w kolejnej opowieści… ostatnio zapominałam nawet kończyć kolejne…. W trakcie puszczałam je swoim biegiem… bez celu trwają jeszcze, mimo iż ja dawno uznałam je za zakończone…
Nic nie będzie tak naprawdę – nie potrafię tak…
Potrzebuję tylko zrozumienia…. A to chyba za wiele.
Ehm….
Za każdym razem to nie moja bajka.

Zimno…. tak cholernie zimno mam w środku…
KONIEC